środa, 24 lutego 2016

"List w butelce" Nicholas Sparks


   
Nicholas Sparks to autor znany z pięknych historii miłosnych, które mają wplecione w fabułę wiele problemów, emocji a także tragedii. W książkach tego autora żadna miłość nie jest sielanką więc czytelnik nie ma zafundowanego "taniego romansu". Tak samo jest w przypadku "Listu w butelce".

"Wyrzucona za burtę butelka mogła trafić w najodleglejszy zakątek świata. Tymczasem fale wyrzuciły ją na plażę w zatoce Cape Cod, gdzie trafiła w ręce Theresy Osborne. W środku był list miłosny zaczynający się od słów 'Moja najdroższa Catherine, tęsknię za Tobą, ukochana, tak jak zawsze, ale dzisiaj było mi bardzo ciężko, bo ocean śpiewał o naszym wspólnym życiu'. Zaintrygowana historią pary kochanków Theresa rozpoczyna poszukiwania człowieka, który potrafił tak mocno i wiernie kochać".

"Wiem, że w pewnym sensie każdy krok, jaki zrobiłem od chwili, gdy nauczyłem się chodzić, był krokiem do Ciebie."

Historia rozpoczyna się powoli, poznajemy głównych bohaterów - rozwiedziona kobieta z synem oraz samotny, pogrążony w smutku i żalu mężczyzna, wdowiec. Wkraczamy w świat, w którym każda z osób poszukuje swojego miejsca na ziemi i nie czuje się szczęśliwa. Los sprawia, że bohaterzy mają okazję się poznać i możemy śledzić ich zmagania i problemy w dążeniu do szczęścia. Gdy wszystko wydaje się oczywiste i czytelnik kreuje sobie swoje własne zakończenie, autor zaskakuje wszystkich i opisuje coś, czego nikt się nie spodziewał. Duży plus za zwrot akcji i szokujący koniec owej historii.

"Nic, co ma jakąś wartość, nie jest łatwe."

Nie zawiodłam się jeszcze na żadnej książce Sparksa, również na tej nie. Dostałam sporą dawkę emocji i pomimo upływu kilku dni od zakończenia historii, nadal o niej myślę i nie mogę uwierzyć, że skończyło się to w ten sposób. Czytelnik jest zaskakiwany w wielu momentach historii Theresy i Garretta i "nie wieje" tu nudą i słodką miłością. Z całą pewnością każdy znajdzie w powieści coś dla siebie i odczyta z niej przesłanie i refleksje.




Na podstawie książki powstał także film, w którym główne role zagrali Robin Wright oraz Kevin Costner.






Moja ocena : 5/5 :) 

7 komentarzy:

  1. Cudownie się zapowiada. Chyba sięgnę po książkę *u*

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już tę książkę :) Bardzo mi się podobała. W ogóle lubię Sparksa, wszystkie jego książki są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam ani nie oglądałam... oj muszę nadrobić :D Pozdrawiam Pośredniczka z posredniczkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam ani nie oglądałam... oj muszę nadrobić :D Pozdrawiam Pośredniczka z posredniczkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę bardzo polubiłam, ale przez film nie mogłam przebrnąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem zachwycona filmem, aczkolwiek zakończenie mi się podobało :)

      Usuń
  6. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę Sparksa, ale oglądałam kilka ekranizacji, między innymi właśnie tej książki. Żałuję, że najpierw widziałam filmy, ale były to czas kiedy niechętnie czytałam, jednak zamierzam to naprawić i przeczytać książki tego autora :)

    OdpowiedzUsuń