poniedziałek, 20 czerwca 2016

"Tytany" Victoria Scott

"Od kiedy tytany pojawiły się w Detroit, świat Astrid obraca się wokół tych pół koni, pół maszyn startujących w morderczych i emocjonujących wyścigach. Fascynują ją nie tylko zawody, ale też to, jak bardzo te zaprogramowane, półmechaniczne stworzenia wydają się prawdziwe. Astrid marzy, by kiedyś dotknąć któregoś z nich... ale też trochę ich nienawidzi. Jednak kiedy Astrid ma szansę wystartować na jednym z tytanów w derbach, postanawia zaryzykować wszystko. Ponieważ dla dziewczyny stojącej po złej stronie toru wyścigi to coś więcej niż szansa na sławę i pieniądze. To także heroiczna walka o lepszą przyszłość."

"Nie znoszę, kiedy moi rodzice się kłócą, ale gdy dwoje ludzi ze sobą walczy, to często dlatego, że wciąż im na sobie zależy. Że walczą o drogę powrotną do minionego stanu rzeczy."

Młoda, siedemnastoletnia bohaterka ma w swojej rodzinie problemy związane nie tylko z jej trudnym dojrzewaniem, ale dotyczące przede wszystkim finansów. Jej sposobem na oderwanie się od rzeczywistości od dziecka były wyścigi i specyficzne, zmechanizowane i zapierające dech w piersiach konie. Są zupełnie inne niż znane dotychczas tradycyjne zwierzęta. Korzystają z paliwa, złożone są z metalu i skomplikowanego panelu sterowania. Jednakże Astrid ma swoją niepowtarzalną szansę na bliższe poznanie starego modelu, który jest dużo bardziej ludzki. Los kieruje jej życiem, a młoda dziewczyna ma ogromną szansę na lepsze życie i spełnienie najskrytszych marzeń. Odważy się? Pójdzie za głosem serca czy rozumu?

Świat wykreowany przez autorkę jest wspaniały i mimo wszystko realnie skonstruowany. Odnaleźć w nim możemy elementy fantastyczne i jak najbardziej prawdziwe, związane z niełatwą codziennością. Tytany to główny aspekt, który kieruje akcją książki i właśnie dzięki nim bohaterka i inne postaci zmieniają swój los. Biorą udział w ciężkich, pełnych niepokoju i szaleństwa wyścigach, które są dla nich oderwaniem i sposobem na różnego rodzaje problemy. Jak się okazuje, nie wszystkie tytany są takie same, a Astrid ma okazję poznać model, który ma niepowtarzalną i niespotykaną cechę. Jest wyjątkowy i ma coś, co czyni go niesamowicie ludzkim i jedynym w swoim rodzaju. Dzięki owej zdolności sprawia wrażenie bardzo ciepłego i walecznego zmechanizowanego zwierzęcia.

Bohaterzy "Tytanów" są bardzo ludzcy i każdy z nich jest inny, prezentuje inne problemy i zmartwienia. Wszyscy mają silne charaktery, dzięki którym są w stanie dotrzeć do wyznaczonego celu. Pokazują, jak upór i siła walki potrafią odmienić ludzki los w znacznie lepszą i bardziej kolorową rzeczywistość.

Pomysł na fabułę jest doprawdy genialny i bardzo dobrze dopracowany. Początkowo nie byłam przekonana do tytanów i ogólnego ich zarysu, ale gdy tylko zagłębiłam się w opowieść, zdałam sobie sprawę, że autorka fenomenalnie rozwinęła akcję a fabuła wciągnęła mnie po same uszy. Już dawno nie czytałam tak dobrej i porywającej historii. Rozdziały są bardzo krótkie i również dzięki temu mkniemy przez książkę jak wyżej wspomniane tytany. Galopujemy od strony do strony, coraz szybciej, by na sam koniec z wielkim sercem zagłębić się w finale wzruszającej i wspaniałej historii. To nie tylko uczucia, marzenia, przyjaciele.. to także rodzina i odnajdywanie swojego miejsca na świecie.

Tytuł: Tytany
Autor: Victoria Scott
Wydawca: Wydawnictwo IUVI
Miejsce wydania: Kraków
Data wydania: 2.06.2016
Liczba stron: 336
Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu IUVI.

Livingbooksx

15 komentarzy:

  1. Widziałam tę książkę już kilkakrotnie, ale jakoś wciąż nie mogę się do niej całkiem przekonać.
    Pozdrawiam cieplutko :)
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka robi wielką furorę na blogach. Pewnie nie bez przyczyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie bez przyczyny :) Powieść jest bardzo wciągająca.

      Usuń
  3. Oj, nom do końca nie jestem przekonana... ale kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie gatunek książki za którym przepadam, jednak moja miłość do koni, być może z tym zwycięży ;)

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, konie - a szczególnie jeden z nich, mają ogromne znaczenie w powieści :)

      Usuń
  5. O ile nie miałam ochoty na poprzednie książki tej autorki, to ta mnie do siebie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że się spodoba :)

      Usuń
  6. O jaa :D Chcę ją :D Jeszcze ty polecasz, więc na pewno powieść jest warta uwagi. Zdecydowanie sięgnę ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Życzę przyjemnej lektury!

      Usuń
  7. Brzmi całkiem nie źle :D
    Więc pewno się skuszę :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę na półce i po napisaniu recenzji [Paniki] zamierzam się za nią zabrać! Uwielbiam pióro Victorii Scott, dlatego też nie mogę się doczekać przygody z [Tytanami]. Boję się jednak zawodu po udanej duologii {Ogień i woda}, chociaż widzę po recenzjach, że nie ma czego. :)
    Pozdrawiam!
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę, bo "Ogień i woda" oraz "Kamień i sól" pokazały, że autorka potrafi nie tylko świetnie pisać, ale też budować napięcie i kreować postaci. Tamte książki czytałam z zapartym tchem i mam nadzieję, że w przypadku "Tytanów" będzie podobnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przypomina mi Wyścig śmierci (per Wyścig Skorpiona) Maggie Stiefvater - tam bohaterka brała udział w wyścigu konnym, tylko że te konie nie były zwykłymi zwierzętami tylko fantastycznymi, wodnymi, stworzeniami :D Ale jestem ciekawa Tytanów, tym bardziej, że polecasz :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nadrabiam zaległości! I przepraszam za nieobecność :/
    Tak, jak komentatorce powyżej, od razu skojarzyło mi się to z "Wyścigiem Śmierci", który ubóstwiam!
    Brzmi to niemalże jak kopia tej pozycji, tylko w tym wypadku nie są to konie wodne, tylko mechaniczne...
    Jeśli odnajdę w bibliotece to sięgnę po "Tytany", ale raczej sama w nie, nie zainwestuję ;)
    Pozdrawiam! :)
    https://zaczytana-iadala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń